Julka na świat przyniosła ze sobą światło i zgodę w rodzinie. Mali ludzie przychodzą nie po to, by spełniać jakieś oczekiwania i ambicje, ale po to, by kochać i być kochanymi. Dziś gdy to piszę Julka jest bezpieczna i kochana przez mamę, swojego tatę, braciszka  i dziadków. Gdy ją wszyscy zobaczyli po prostu trudno było się oprzeć. Pokochanie „niestandardowego” małego człowieka okazało się jednak całkiem łatwe i takie… standardowe.